Rób to, co kochasz.

To jest prosty przekaz. Nie trzeba być uświadomionym mistrzem, by zauważyć kilka prostych faktów wydarzających się na Ziemi. Postęp cywilizacji skrajnie rozleniwił ludzi. Szczytem pomylenia stało się stwierdzenie, że człowiek pracuje po to, by żyć po pracy. A co większość z Was wtedy robi? Jecie, pijecie, leżycie, oglądacie seriale, propagandowe wiadomości, reklamy itd.

IMG_1400To nie tak miało być. Wasza cywilizacja rozwinęła się w celu zapewnienia Wam podstawowych środków do przeżycia, abyście mogli nie przejmować się dostępem do ciepła, wygody, jedzenia, picia, transportu i tym podobnych. To jest Wasz dobytek. Co się z tym stało? Co się nie udało? Większość z Was się całkowicie rozleniwiła. Zechcieliście leżeć i mieć wszystko przynoszone pod nos. Najlepiej tak, żeby nie trzeba było nic więcej robić. To Was zabija. Uruchomiliście całą lawinę biznesu, który ma Was to wszystko podać na tacy. To Wy jesteście za to odpowiedzialni. Nierównomierne rozdzielenie dóbr, katorga ciężkiej, bezcelowej pracy zrzucona na masę ludzi, skażenie pokarmu, wód i powietrza i inne. To wszystko Wasza robota! Poprzez ignorancję, lenistwo i nieświadomość oddaliście władzę grupce pracowitych, świadomych i sprytnych, którzy do tego doprowadzili. Nie zrobili by tego bez Waszego pozwolenia. Teraz macie za swoje.

Jednym z najdobitniejszych przykładów tego nieporozumienia jest przemysł medyczny. Jesteście tak leniwi, że nawet nie chcecie się dowiedzieć, co tak naprawdę dzieje się z Waszymi ciałami, a co dopiero zacząć zmieniać coś na lepsze. Chcecie żyć w nieświadomości i brać magiczne lekarstwa przedłużające Waszą agonię oraz komfort jej przeżywania. No zastanówcie się.

IMG_1401Ludzie! Jesteście z natury kochającymi istotami. Do kochania nie potrzebujecie żadnego nakładu energii. Miłość, jak nic innego, przepływa przez Was bez oporu. Wasze organizmy są do tego stworzone. Na wszystko inne tracicie siły, ponieważ zaburza to Wasz naturalny stan.

Zwróćcie uwagę na te przykłady.

Ten, który kocha – wszystko jest dla niego wspaniałe i możliwe do zrealizowania. Nie widzi przeszkód. Brnie w działanie kierując się głosem serca i nie zastanawia się nad wyraz. To najczystsza radość, duchowe szaleństwo. Wolność, spontaniczność, pełen spokój i optymizm. Dlaczego wywołują w Was strach? Bo nieznane lub niepewne? Przecież to nonsens.

Ten, który lubi – jest generalnie zadowolony. Spotyka się, rozmawia, ale przeważnie skrywa swoje niezadowolenie. Boi się, że przestanie lubić, więc balansuje z różnymi emocjami. Te pozytywne osiągają zwykle przewagę, ale negatywne w niebezpieczny sposób atakują, kiedy najmniej się tego spodziewa. Jest lekko wycofany, bo brakuje mu miłosnej nieskończoności, ale trzyma się na nogach, bo lubi.

Ten, który nie lubi/nienawidzi – wrzućmy cały negatyw do jednego kotła (i dajmy mu bilet w jedną stronę gdzieś daleko). Jesteście ekspertami w tej kwestii, więc nie trzeba Wam specjalnie tego obrazować. Oddzielmy tylko pewne ‚nie lubi’ – nie mylmy tego z ‚nie preferuję’. Może być wiele sytuacji, zachowań, potraw, miejsc czy obrazów, które Nam się nie spodobają. Należą do pewnej kategorii, a My preferujemy akurat coś innego. To jest zupełnie naturalne i bywa pomocne przy określaniu Naszych upodobań. O ile nie wkradnie się tam brak zrozumienia czy szacunku. Wtedy staje się to kulą u nogi i sprowadza na dno mentalne. W tych przypadkach ten, który nie lubi staje się zdenerwowany, obolały, podburzony, rozwija się jego choroba, pojawia lub pogłębia samotność itd. – oczywiście na własne życzenie.

IMG_0003No i co wybieracie?

Przedstawiliśmy to dosyć stronniczo, ale tak – wybierzcie miłość. Zapewniamy pełną satysfakcję. To życie bardzo odważne, ale z czasem się przyzwyczaicie i nie będziecie chcieli już nigdy wracać w czeluść podziałów, oceniania i niechęci.

Wybierzcie, co kochacie najbardziej i róbcie to. Naprawdę Wam się to opłaci. Odkryjecie bezkres możliwości i popędzicie tam z radosną przyśpiewką. Stanie się to kwintesencją Waszego piękna. Tryśniecie taką energią, że w mig pokoloruje się cały świat wokół Was. Wróćcie na tę drogę. Jesteście teraz bardzo rozwinięci technologicznie. To był bogaty czas, ale zabrnęliście w kozi róg. Nie musicie niczego tracić, po prostu odstawcie na chwilę. Zweryfikujcie czy życie, jakie żyjecie, w pełni odzwierciedla Wasze niesamowite wnętrze. Zdejmijcie maski. Spójrzcie na siebie naprawdę, czystym i nieuzbrojonym okiem.

Co pojawia się w Waszych umysłach, sercach? Tak szczerze.

Napiszcie Nam, co to takiego – w komentarzach, wiadomościach, mailach.

To sedno całego Wszechświata, które jest w Was. Nie uciekniecie od tego, a im bardziej ukryjecie, tym większy ból sprawi, ponieważ nic innego nie powoduje takiego cierpienia, jak tęsknota za prawdziwym sobą.

Miłego życia
(bo po co ma być inne?)

koledzy 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s