O tym, co ważne w życiu.

Poglądy na temat życia zmieniały się na przestrzeni wieków. Zazwyczaj oscylowały na osi o biegunach – duchowości i materializmu. Zawsze musiało być bardziej w jedną lub drugą stronę. Osiągnięcie złotego środa wydawało się niemożliwe.

Powodują to przekonania. Cnotę duchowości kojarzymy z ubóstwem, ascezą, egzystencją bardzo oszczędną. Natomiast pojęcie materializmu wywołuje obrazy ludzi drogo ubranych, żyjących na wypasie, ale za to chciwych i w głębi ducha nieszczęśliwych.

Wydaje się Nam, że skoncentrowanie swoich wysiłków na pieniądzach odbiera prawdziwe szczęście, a uduchowienie zamyka drzwi do bogactwa materialnego.

Możecie w to wierzyć lub nie, ale przekonanie, że pieniądze szczęścia nie dają (lub inne negatywne o pieniążkach – że mieszają w głowach itp.) ma bardzo duży wpływ na całokształt życia na Naszej planecie. Blokuje ono Nas zarówno przed obfitością materialną, jak i przed szczęściem duchowym. Sam rozdział fizycznego od metafizycznego powoduje całą masę problemów, z jakimi nie od dziś się borykamy.

Całkowicie naturalną rzeczą jest, że pragniemy jednego i drugiego. Możemy się do tego swobodnie przyznać. Chcemy być szczęśliwi i zamożni. Nie twórzmy sztucznych podziałów. Dobrobyt materialny i niematerialny mogą iść razem.

Ba, jeżeli tak się nie dzieje – zawsze gdzieś, na którymś poziomie odczuwamy dysonans.

Tak czy siak, nadeszły w końcu długo wyczekiwane czasy, kiedy wszystko stało się możliwe. Wieki męczarni i w końcu bomba atomowa zmusiła Wszechświat do zainwestowania w Nas w obawie przed totalną katastrofą…

(mało brakowało, abyśmy wszystko spierdolili)…

…no ale całe szczęście nic takiego się nie stanie. Zachodzą przemiany, wdrożone zostały procesy i wyszło tak, że każdy może tworzyć własną rzeczywistość. Ten, kto chce być wilkiem, uprawiać wojnę i pożerać innych – żyje sobie w takim świecie (pamiętajmy, że również jego ofiary tam są). Osobno wydarza się świat ludzi zadowolonych, twórczych i skoncentrowanych na pasjach.

Dzieje się tak dosłownie i w przenośni; aby doświadczać tego świadomie – należy wejść na duchową ścieżkę.

File_001

Co to oznacza?

Nie ma jednoznacznej definicji. Dla każdego jest to zawsze coś troszeczkę innego. Jednak wszystkie te doświadczenia mają wspólny rdzeń – to coś więcej – nieopisywalne, nieskończone, najpiękniejsze, boskie, cudowne… Każdy ma to w sobie i posiada swobodny dostęp, ponieważ każdy w głębi istoty jest właśnie tym. I kiedy „to” staje się punktem wyjścia – na 100% jesteś na duchowej ścieżce. Nie mamią Ciebie strach, zazdrość, pożądanie czy chciwość. Wyprowadzasz każde działanie ze źródła wewnętrznej dobroci. Jesteś swobodny, piękny i nieskończony.

Jeżeli choć raz zaznasz ogromu tego doświadczenia, to nieważne jak bardzo potem zabłądzisz – nigdy nie zapomnisz; prędzej czy później wrócisz, ponieważ wiesz, że nigdy nie czułeś się tak dobrze. Będziesz szukał aż znajdziesz. Przebudzisz się do prawdy o sobie, świecie – spokojny i zadowolony.

Kiedy jesteś na duchowej ścieżce, łapiesz dystans. Zaczynasz ufać czemuś, czego do końca nie jesteś w stanie wyjaśnić, ale dobrze to czujesz w trzewiach.

Każdy przeżywa to na swój sposób.

Mam nadzieję, że za mocno nie namieszałem. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s