Bądźmy wdzięczni.

Bądźmy wdzięczni za całe życie i wszystko, co się w nim zawiera.

Mogłbym mieć takie hasło na transparencie, gdybym się wybrał na „marsz wkurwionych”. Byłby to taki miły akcent i działanie trochę na przekór okolicznościom, co lubię. 😉
Oprócz tego podobały mi się zawsze pozytywne emocje. Wprawiają mnie one w dobry nastrój i skupiają przyjemne doznania.

W tych fantastycznych czasach niesamowicie łatwo jest mi łączyć te dwa upodobania. Tak zwani „wszyscy” są przeważnie zastraszeni, zestresowani, niewdzięczni, głupkowaci, ślepi, zakłamani, otumanieni i tak dalej. Nie mówię, że nie zdarza mi się wkręcić w ten klimat, ale zawsze bardzo chętnie z niego wychodzę, kiedy tylko się zorientuję, że w nim jestem. Z punktu widzenia „wszystkich” świat jest polem ciągłej walki, a życie polega na gromadzeniu się w okopach i wyjściach w lśniącej zbroi po łupy, których blask często przyćmiewa głębsze poziomy egzystencji.

Ostatnio zafascynowała mnie myśl o pewnym eksperymencie. Ciekawie by było, gdyby wzięli w nim udział „wszyscy” na raz, ale nie jest to konieczny warunek jego przeprowadzenia. Wystarczy jedna osoba, cały jej świat i jeden dzień.

Plik_009Akcja polega na byciu wdzięcznym za każdą nawet niewielką rzecz, której doświadczamy danego dnia.

Duchowe prawdy mówią, że odczuwanie wdzięczności wprawia Człowieka w stan bardzo wysokich wibracji, porównywalnych z wibracją bezwarunkowej miłości.

Z tego wynika, że taki dzień wdzięczności (dosłownie!) powinien być niesamowitym doświadczeniem i gdy będzie przeprowadzony sprawnie i szczerze – może otworzyć przed Nami drzwi do doskonałości życia; fascynująca sprawa, ale żeby wykonać to w ten sposób – trzeba potrenować.

Po pierwsze dlatego, że nawykowo nie jesteśmy świadomi wszystkich procesów energetycznych zachodzących w Naszym polu, a po drugie, ponieważ tak nagły skok wibracyjny mógłby większości z Nas rozsadzić kiszki i przyprawić o solidny ból głowy. 🙂

Poza tym zwykle każdy ma wiele przekonań, które go przed tym bronią, jak np. że dzieje się coś ‘złego’, a za ‘złe’ nie można być wdzięcznym itp.

Natomiast patrząc na to z innej strony, jeżeli jest sobie ktoś, kto potrafi w idealny sposób przeprowadzić ten eksperyment – prawdopodobnie go nie potrzebuje, bo już dawno poznał jego rezultaty. 🙂

Tak czy inaczej – warto trenować wdzięczność, ponieważ kryje się za nią potęga, a żyjemy przecież właśnie po to, by ją odkryć w Nas samych (a właściwie sobie o niej przypomnieć).

 

Powodzenia!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s